goście

2002: 6 7 8 9 10 11 12 2003: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 2004: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 2005: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 2006: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

blog.pl

Filizofia



... mamą przed snem podpowiada Mikiłejowi, jak może się zachować w "trudnej sytuacji interpersonalnej" z Bronkiem...

- ... i może Bronek zacznie się wtedy śmiać, straci ze śmiechu trochę siły i będziesz mógł się uwolnić...

- nie, to nie zadziała - wątpi Mikiłej

- tego nie wiesz

- a ty wiesz, że zadziała?

- nie, też nie wiem, ale dopóki nie spróbujesz, to nie będziesz wiedział. Tylko wtedy dowiesz się czy to działa czy nie działa, kiedy spróbujesz

- eee, za dużo filozofii (!!)

chwila przerwy

- mamo, a co to właściwie jest filozofia?

- to taka nauka, królowa nauk...

...tu lekkie rozwinięcie i myśli mamą przy okazji skręcają w jakieś boczne ścieżki... i spać się chce...

nagle Mikiłej mówi:

- ja się nie nadaję na filozofa, bo za dużo figluję, mogę być najwyżej błaznem tej królowej

- jakiej królowej? - pyta nieprzytomna mamą

- no tej nauki

2007-12-04


UKŁADY RĄK


- Mamą, chcę zostać kierowcą wyścigowym - powiedział Mikiłej wieczorem.

- Mhmm - żeby zostać kierowcą wyścigowym trzeba dużo trenować...

- Wiem. I dlatego będę teraz robił takie opracowania układu rąk na kierownicy.

2007-09-28


GRAWITACJA


Mikiłej je budyń z miseczki. W pewnej chwili budyń z łyżeczki kap! na podłogę.

Babcia podchodzi ze ścierką mrucząc ejejej uwaga...

Mikiłej: To nie ja! To grawitacja!

2007-03-02


VOLKSWAGEN


- Mikiłeju, czego uczycie się teraz na zajęciach tańca w przedszkolu?

- Tego..., no..., volkswagena.

- ???

- Czego??!

- Volkswagena.

- Volkswagena? Może poloneza? :)

- A no tak! Poloneza!

2006-10-22


BARDZO WAŻNA RZECZ


po tygodniowym pobycie u starszego o dwa lata kuzyna

- Mamo, chcę cię zapytać o BARDZO ważną rzecz...tylko odpowiedz mi prawdę... jak to jest... czy to wy kładziecie mi prezenty pod poduszkę a nie wróżka zębuszka??

2006-08-09


DLACZEGO??


A dlaczego nie mamy piwnicy, w której mieszkają nietoperze i śpią odwrotnie nogami??

2006-07-09


ZŁOT MYŚL MIKIŁEJA


Kto je ryby dobrze pływa.

2006-07-09


Mikiłej w obiektywie




Ciacho z ciachem.



Nocą z latarnikiem w Turckheim.



Na spacerze wśród winnic.



Na karuzeli w Colmar.



Z kolegą makakiem na wyspie małp.



Z tutusiem w Legolandzie.






2006-07-08


Organizm


- Mikiłeju, wychodź już z wanny.
- Mikiłeju, wychodź z wanny.
- Mikiłeju, wyjdziesz wreszcie?
- Mikiłeju, WYJDŹ Z WANNY.

- Nie mogę, organizm mi się zaciął.

2006-07-07


Bez przygotowania


- Mamo, a właściwie to po co się maluje paznokcie? - pyta Mikiłej zerkając na mój schnący lakier.

- A właściwie to po to, żeby były ładne.

- Ale przecież my nie mamy jutro żadnej uroczystości.

- Ale ja chcę być ładna codziennie.

- Ty jesteś najpiękniejsza zawsze. Nawet jak się nie przygotowujesz.

:)



2006-01-31


NA WŁASNĄ NOGĘ



Po wyczerpującym spacerze.

- Mamooooo, zdejmiesz mi buty?

- A ty mi zdejmiesz?

- No dobra, każdy się rozbiera na własną nogę...

2005-12-24


JAK MAMUSIA


- Mikiłeju, chodź powąchaj te dzikie róże - mówi tatą na spacerze.
Mikiłej podchodzi, wącha.
- Ładnie pachną?
- Mmmmmm! Pięknie! Jak nasza mamusia!


2005-06-25



DUSZA



Zestaw pytań wieczornych:

- Co to jest dusza?
- Dlaczego jej nie widać?
- Gdzie są dusze ludzi, którzy już nie żyją?
- Czy one bywają na ziemi?
- Jak one ze sobą rozmawiają?

Lubię rozmawiać z Mikiłejem.

2005-02-20



SAKRAMENCKO PIKNA ZIMA W TATRACH



























2005-02-13



KUPA



- Wiesz, że jest taki samochód, który się nazywa KUPA??!
- Jak??
- No, kupa, normalnie! Hihihi!
- Niemożliwe...
- Naplawdę! Sam mam takiego hotwheelsa co się nazywa kupa!
- Kupa?
- No tak! Tatuś, plawda, ze nazywa się kupa?
- Coupe, Mikiłeju, COUPE.


2005-01-23


ODDYCHANIE SERCA


- ... i teraz trzeba mu zrobić oddychanie serca - powiedział lego-nurek do lego-kolegi wyławiając z wody przytopionego nieszczęśnika

- oddychanie serca? chyba masaż serca?

- nie, masaż to za mało, musi być oddychanie serca bo on jest bardzo utopiony


2005-01-16



NA PEWNO JUŻ WIĘCEJ NIE BĘDZIE



31 grudnia 2004, godzina 20:00.
Tatą rozmawia z Mikiłejem, będącym 150 km od domu na sylwestrowo - noworocznych wywczasach u kuzynostwa w składzie:
jeden największy,
jeden mniejszy, ale większy od Mikiłeja,
jeden jeszcze mniejszy od mniejszego, ale większy od Mikiłeja,
jedna mała, mniejsza od dwóch pierwszych, ale większa od ostatniego i od Mikiłeja.

- ... i ten największy jest najniegrzeczniejszy, wiesz? - skarży się Mikiłej - wyłączał nam co chwilę dobranockę i na dodatek wypił nam całego szampana...

- och, niedobrze, niedobrze, rozumiem -
współczuje tatą i próbuje wpleść do rozmowy optymistyczny akcent podtrzymujący na duchu rozczarowanego malca
- ciocia już mu zwróciła uwagę i on już NA PEWNO nie będzie tak robił...

- na pewno - odpowiada Mikiłej - na pewno już tak nie będzie robił,
bo dobranocka się już skończyła a szampana już nie ma


2005-01-04



CHOINKA




Mamą w rozmowie telefonicznej pyta Mikiłeja o choinkę, którą dziadek miał w planach obsadzić w stojaku.

- I jak? Dobrze ustawiona? Nie jest krzywa?

- Noooo..., stoi trochę krzywo, trochę równo.


2004-12-22



NOC I DZIEŃ


- Ja wiem skąd jest noc i skąd jest dzień...
Już ci mówię.
Bo planeta się klęci, plawda?
A jak się cała nasza okolica przeklęci
to będzie świeciło na inną.

2004-10-18



ŁABĘDZIE?


W odpowiedzi na tornado złości i wściekłości, jakie Mikiłej przetoczył wieczorem przez dom i samochód, ze strony mamą i tatą zapadła cisza pt. "spuśćmy powietrze z balona". To ten moment, kiedy nie trzeba się odzywać. Moment, kiedy trzeba czekać, aż trochę minie.

- Ej, wy! No co jest?! Jesteście łabedziami czy co??!!


2004-10-12



PRZEPROWADZKA


- Hej! Przeplowadzka! - zakrzyknął Mikiłej do wody przelewając ją z filiżanki w kubek.



2004-09-27



PROPOZYCJA


z relacji dziadka

Przedpołudniowy spacer. Mikiłej spaceruje z dziadkiem, Zuzia ze swoją mamą i młodszym bratem.

- Może pójdziemy do nas do domu się pobawić? - zaprasza Zuzia.
- Może tak! Tak! Tak! - podchwytuje Mikiłej.
- Nie, dziękujemy - studzi zapał dziadek - taka ładna pogoda, trzeba korzystać, zostaniemy na powietrzu.
- Eeee, może jednak pójdziemy do nas. Może napijemy się kawy... - kusi Zuzia.
- A może nawet wina... - przebija ofertę Mikiłej.

2004-09-27


CENTLUM ZIMNOŚCI


- Ooooo! Moje centlum zimności! - zakrzynął Mikiłej przytulając się do mamowej ręki* na wysokości łokcia.

* "zimna ląćta" to najulubieńsza z przytulanek; przed snem obowiązkowa.

2004-09-01



TAM TAT JEST


- Wiesz, Bartek poszedł dziś po raz pierwszy do przedszkola.

- I płatał?

- Tak, podobno bardzo płakał.

- Lozumiem. Bo na począttu tam się baldzo tęstni, ale potem się przizwicziaja.
...
Dludiedo dnia też można płatać. Ale z dludiedo powodu.

- Z jakiego?

- Z powodu bicia.

- Bicia??? W przedszkolu biją? Kto bije?

- No, są tatie bicia o zabawki, to się zdarza. Tam już tat jest.

2004-09-01



A JAK ULOSNĘ...?


- Mamo, a jak ulosnę i wszystkie ublania będą na mnie za małe to w czym pojadę do sklepu, żeby kupić nowe??


2004-08-28



KLATA


Mikiłej prezentuje cioci książeczkę "Ciekawe dlaczego burczy mi w brzuchu" i objaśnia rysunek ludzkiego szkieletu:

- Tu są kości, i tu są kości, i to jest kość, wszędzie są kości, nawet w głowie, wiesz...

- Mikołajku - pyta ciocia - a wiesz gdzie są żebra?

- Jasne, tutaj - wskazuje palcem - i to się nazywa klata. Ja się na tym znam.

2004-08-18



CHINOWCY


- Mamo, a w Chinach to miesztają Chinowcy, plawda??


2004-08-18



TY MLÓWKO!!!


Obelga Mikiłeja pod adresem starszego kolegi, który nie chciał się bawić z "maluchem":

- Jesteś cielwoną mlówką, któla glyzie i mało ważysz!!!

2004-06-17



A LODZICE BĘDĄ WYSTĘPOWAĆ?


Mikiłej w trakcie gorliwych przygotowań do przedszkolnego przedstawienia z okazji Dnia Matki łapie w przelocie informację, że niedługo potem będziemy obchodzić Dzień Dziecka.

I pyta:

- A lodzice będą występować?

2004-05-09



MÓZG


Turlamy się rodzinnie po łóżku i próbujemy w trójkę znaleźć pomysły na prezent z okazji Dnia Dziecka...

- Może tor wyścigowy...
- A może hulajnoga...
- Albo encyklopedia / leksykon wiedzy anatomicznej dla czterolatka, którego fascynują kości, mięśnie, fenomen docierania jedzenia do żołądka czy jak wygląda ucho w środku...
- Może kierownica do gry komputerowej...
- Może niezawodne klocki lego...

- Juś mi nic więcej nie przychodzi do głowy - stwierdza Mikiłej - Moja głowa jest po plostu pusta.
Tylto mózg tam jest.

2004-05-09


wstrząsający dizajn by szejk before opening


 

STATYSTYKI ODWIEDZIN STRON WWW {smscontact}